MEDYTACJE ZE ŚWIĘTYMI

Maj

Tomasz a Kempis

O naśladowaniu Maryi

„Jeśli zatem pragniecie godnie chwalić błogosławiona Dziewicę i wielce Ją czcić, to bądźcie bez niegodziwości i kłamstwa, bez gniewu i sporu, bez szemrania i podejrzliwości, a wszystko, co jest wam przeciwne, znoście w miłości braterskiej, z pokorą i cierpliwością – dla Jezusa i Maryi i dla naśladowania życia świętych, dla waszego pokoju i zbudowania innych, a najbardziej dla radowania się chwałą Trójcy Świętej”.

J 19, 25-27

Obok krzyża Jezusa stały: Matka jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.

Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn twój”. Następnie rzekł do ucznia: „oto matka twoja”.

I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

SŁUCHANIE CHRYSTUSA

Czytaj kilkakrotnie Słowo z wiarą i uwagą. Zwróć uwagę, na słowa, które cię przy nim zatrzymują, intrygują, pociągają. Wczytaj się w te słowa, zatrzymaj je w sercu i pytaj siebie, dlaczego są dla ciebie takie ważne. Pytaj; „ Co Bóg mówi do ciebie?”

Stań pod Krzyżem Jezusa razem z Jego Matką i umiłowanym uczniem. Poproś Maryję, by pomogła Ci odczuć w tym wydarzeniu wielką miłość, która jest również twoim udziałem.

Jezus oddaje tobie Maryję za Matkę. Rozraduj swoje serce, jesteś kochany do szaleństwa, masz cudowna Matkę.

popatrz na Maryję, ona – twoja matka, nieustannie ci przypomina, ze miłość Jezusa jest najważniejsza. Maryja zawsze prowadzi do Jezusa.

UWIELBIENIE i DZIĘKCZYNIENIE

Otwórz przed Bogiem swoje serce, mów do niego. Podziękuj Jezusowi za osoby, które w czasie były obecne w twojej modlitwie, podziękuj za sytuacje, wydarzenia, obrazy które ci towarzyszyły. To czas w którym możesz wobec Boga wyrazić swoją skruchę i przeproszenie, możesz wyrazić swój ból i cierpienie. Pozwól Bogu stąpić do swojego serca. Uwielbiaj Boga w historii swojego życia

- Módl się obrazami, myślami, refleksjami z „przygotowania” i „słuchania”

- Wzbudź w sobie pragnienie kontemplowania razem z Maryją wielkiej miłości Jezusa.

-Przytul się do Jego stóp podziękuj Mu za Matkę.

Może pomoże ci modlitwa:

Najświętsza Dziewico wierzę i wyznaję Twoje Niepokalane poczęcie. Wejrzyj na mnie i przez Twa dziewiczą czystość i godność Matki Bożej wyjednaj mi u Twego Syna pokorę, miłość, czystość serca, łaskę wytrwania w moim powołaniu, wierność woli Bożej, święte życie i śmierć szczęśliwą.

Maryjo Królowo Polski i moja Matko, módl się za mnie i za moją Ojczyznę.

KONTEMPLACJA

Trwaj w Adoracji Boga, obecnego we wszystkich twoich odkryciach, pozwól, by On sam przemieniał się w twoim życiu. Módl się swoją obecnością, trwaj przy Bogu. Niech stanie się to czas spotkania twojego serca z sercem Boga.

Trwaj w ciszy i skupieniu.

Maryjo naucz mnie kochać Jezusa , tak jak Ty Go kochałaś.

O Maryjo, bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy

POSZUKIWANIE JEGO WOLI

i PRZEDSTAWIENIE ŻYCIA I POTRZEB BLIŹNICH

Co mam czynić Panie?

Co mam czynić dla siebie?

Co mam czynić dla innych?

Powierz Jezusowi cierpiących, szczególne pamiętaj o ofiarach tragedii z 10 kwietnia i o rodzinach pogrążonych w żałobie. W swojej modlitwie polecaj Maryi Królowej Polski nasza Ojczyznę.

Pomyśl w kontekście tej modlitwy jakie wezwania stawia przed tobą gest Jezusa?

Zabierz Maryję do siebie, tak jak uczynił to Jan. zabierz ją do swojej codzienności.

Co możesz uczynić dla siebie?

Co możesz uczynić dla bliźnich ?

Inspiracją tej metody modlitwy Słowem Bożym są Konstytucje Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo Służebnic Ubogich. Ta metoda modlitwy jest zbieżna z metodą LECTIO DVINA


KWIECIEŃ

Pustynia mego serca – miejsce ogołocenia, ciszy i samotności… Żar południowego słońca wypala wszystko, co dotąd stanowiło moje życie… Dni, godziny, minuty, sekundy mijają w oczekiwaniu na Kogoś, Kto za chwilę przybędzie i pustynię mojego serca zamieni w oazę miłości, dobra, mądrości i pokoju… Na razie drażni mnie chropowata ziarnistość piasku, monotonność pustynnego krajobrazu męczy oczy, cisza obezwładnia, samotność zabija… Ale trwam!!!

Trwam, bo wiem, że ta pustynia jest po to, by mnie ogołocić, oczyścić, wypalić w ogniu Twojej Miłości…

Ranek – dzień trzeci po Twojej Śmierci… Słońce krwawo wschodzi nad horyzontem, martwa cisza szczelnie otula najdrobniejszą nawet skalną rozpadlinę. Słychać tylko przeciągły szum pustynnego wiatru…

I nagle jakiś cień zarysowuje się na złocistej tafli piasku. Spoglądam w górę – to TY – mój Bóg, mój Zbawiciel!!!

Ja tak czekałem, Ty – wreszcie przyszedłeś… Przemierzyłeś całą pustynię mojego życia, moich ogołoceń, zranień, upadków, kryzysów, zwątpień, ale także moich radości, zachwytów, marzeń i nadziei… i dotarłeś aż tu – do Centrum mojego „jestestwa”, do głębi mojego własnego Człowieczeństwa, by dać mi Nowe Życie!!!

Patrzę na Twoje rany – są wyraziste i bardzo głębokie. Te na ręce, na nogach i wreszcie ta na boku – największa, najbardziej bolesna rana serca… Wszystko to uczyniłeś dla mnie, bym ja nie musiał tak cierpieć, bym uwierzył w Twoją miłość, w to, że zostałem stworzony z miłości i dla miłości, że nie ma dla mnie innej drogi do szczęścia, jak kochać. Kochać, jak Ty – do końca i na przepadłe, nie za coś, ale pomimo… Kochać aż po mękę, po krzyż, po zaparcie się samego siebie dla dobra drugiego człowieka…

Widzę, że żyjesz, wiem, że ZMARTWYCHWSTAŁEŚ!!! Nie wiem, jak udało Ci się odsunąć kamień, nie wiem, jak pokonałeś żołnierzy pilnujących grobu, nie wiem, w jaki sposób ożyłeś i nie wiem, jak dotarłeś aż tutaj – do mojego serca… Ale nie obchodzi mnie, jak to zrobiłeś, cieszę się, że Ci się udało, że jesteś blisko mnie i że mnie kochasz… To mi wystarczy. Bądź przy mnie zawsze i kochaj mnie, bo ja tak bardzo potrzebuję Twojej Miłości, Twojej Obecności. Jezu, patrzysz na mnie tym Swoim przenikliwym spojrzeniem z czułością Matki i ze stanowczością Ojca i mówisz, cedząc powoli słowa, bym dobrze zrozumiał to, co chcesz powiedzieć:

Tak samo, jak Ty pragniesz Mnie, Ja pragnę Ciebie. Pragnę Twojej miłości, Twojej obecności, Twojego czasu, Twoich myśli, planów, marzeń. Chcę być we wszystkim, co Ciebie stanowi, chcę być Panem Twojego serca! ”Spuszczam oczy, uświadamiając sobie, ile jest jeszcze miejsc pustynnych w moim wnętrzu, miejsc, w które nie pozwoliłem wejść Bogu, by zamienił je w oazę zieloności przepełnioną miłością i prawdą. A Jezus patrzy na mnie z miłością i delikatnie podnosi moją głowę do góry, szepcąc z dobrotliwym uśmiechem:

Wiem o wszystkim, ale i tak bardzo Cię kocham…” Potem przytula mnie mocno do serca, do tego zranionego z miłości serca, i mówi: „Pomogę Ci ZMARTWYCHWSTAĆ, tylko Mi ZAUFAJ!!!”

SŁOWO BOŻE

J 20, 1-9

(1) A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. (2) Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. (3) Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. (4) Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. (5) A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. (6) Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna (7) oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. (8) Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. (9) Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, /które mówi/, że On ma powstać z martwych.

SŁUCHANIE CHRYSTUSA

Czytaj kilkakrotnie Słowo z wiarą i uwagą. Zwróć uwagę, na słowa, które cię przy nim zatrzymują, intrygują, pociągają. Wczytaj się w te słowa, zatrzymaj je w sercu i pytaj siebie, dlaczego są dla ciebie takie ważne. Pytaj; „ Co Bóg mówi do ciebie?”

- Towarzysz Marii Magdalenie idącej do grobu aby namaścić ciało swego Pana. Zobacz jej czułą relację z Jezusem, zobacz jej tęsknotę za Nim. Zobacz jej reakcje gdy zobaczyła pusty grób.

-Dołącz do Piotra i Jana biegnących do grobu, pobiegnij razem z nimi i odsłoń przed Jezusem wszystkie pragnienia swojego serca.

UWIELBIENIE i DZIĘKCZYNIENIE

Otwórz przed Bogiem swoje serce, mów do niego. Podziękuj Jezusowi za osoby, które w czasie były obecne w twojej modlitwie, podziękuj za sytuacje, wydarzenia, obrazy które ci towarzyszyły. To czas w którym możesz wobec Boga wyrazić swoją skruchę i przeproszenie, możesz wyrazić swój ból i cierpienie. Pozwól Bogu stąpić do swojego serca. Uwielbiaj Boga w historii swojego życia

- Módl się obrazami, myślami, refleksjami z „przygotowania” i „słuchania”

- Wzbudź w sobie pragnienie prostoty i przejrzystości życia. – Proś Jezusa by ożywił twoją wiarę i zdynamizował pragnienie dawania dobrego świadectwa o Jego zmartwychwstaniu.

-Oddaj jezusowi bolesne sytuacje ze swojego życia, w których miałeś poczucie, że tracisz bliskość Boga.

-„ Ujrzał i uwierzył” – Uwielbiaj Boga w Jego zmartwychwstaniu, w jego zwycięstwie, które odniósł nad złem i śmiercią.

Może w modlitwie pomogą ci słowa litanii:

LITANIA  DO  ŚWIĘTEJ  LUDWIKI

Z dziecięcą ufnością przychodzimy do Ciebie o święta Ludwiko, my córki Twoje, ażeby Cię prosić o Twoja przemożna przyczynę u tronu Boga.

Uproś nam nasza święta Matko Ludwiko

Mocną  wiarę,
Niezachwianą ufność w Boga,
Gorącą miłość Bożą,
Prawdziwą, ofiarną miłość siostrzaną,
Wielką, pełną poświęcenia miłość dla bliźnich,
Gorliwość w pracach naszego świętego powołania,
Gorliwe dążenie do prawdziwej doskonałości,
Wytrwanie w dobrym, aż do śmierci,
Szczęśliwą śmierć,
Miłosierny sąd,
Wieczną nagrodę.

W Tobie, o święta Ludwiko, pokładamy całą naszą ufność. Nie opuszczaj Twych dzieci w trudnościach duchowych i doczesnych, w trudnej walce życia ziemskiego. Dopomóż nam mężnie walczyć, odnieść zwycięstwo i otrzymać koronę wiecznej chwały. Amen.

Święta Ludwiko naucz nas kochać, to co Ty kochałaś,: Boga, ubogich, obowiązek i krzyż.

O błogosławiona służebnico Boża! Troskliwa Matko Córek Miłosierdzia, którą utworzenie ich Zgromadzenia tyle kosztowało trudów, pracy i  modlitwy, która tak ceniłaś ich powołanie, że dla pójścia za nim wyrzekłaś się wszystkiego, co miałaś najdroższego.

Z wysokości niebios, gdzie cieszysz się chwałą Boga, racz czuwać dobrotliwie nad tym Zgromadzeniem, tak bardzo Ci drogim. Proś Pana Boga, aby każda Córka  Miłosierdzia stała się Córka według Serca Jego, aby była prawdziwa matką ubogich, ab wytrwała w wierności regułom świętym, otrzymanym od Boga za Twoim pośrednictwem.
Uproś każdej Córce Miłosierdzia gorącą miłość świętego powołania, ducha łagodności i ofiary, ducha wiernego postępowania Twoimi śladami i łaskę wiecznego zbawienia.

Błogosławiona Matko nasza, módl się za nami.

KONTEMPLACJA

Trwaj w Adoracji Boga, obecnego we wszystkich twoich odkryciach, pozwól, by On sam przemieniał się w twoim życiu. Módl się swoją obecnością, trwaj przy Bogu. Niech stanie się to czas spotkania twojego serca z sercem Boga.

Trwaj w ciszy i skupieniu.

Boże mojego serca Adoruję Cię i kocham Cię.

Boże pomóż mi iść do Ciebie przez mój Krzyż.

POSZUKIWANIE JEGO WOLI

i PRZEDSTAWIENIE ŻYCIA I POTRZEB BLIŹNICH

Co mam czynić Panie?

Co mam czynić dla siebie?

Co mam czynić dla innych?

Powierz Jezusowi wszystkich, którzy wokół ciebie szukają Jezusa. Powierz Jezusowi cierpiących, szczególnie pamiętaj o mieszkańcach Ziemi Świętej.

Proś Jezusa, niech Krzyż stanie się dla ciebie i twoich bliskich źródłem istnienia, niech stanie się mocą w pokonywaniu codziennych trudności. Niech krzyż będzie w twoim sercu znakiem zwycięstwa.

Pomyśl w kontekście tej modlitwy jakie wezwania stawia przed tobą Krzyż Jezus?

Co możesz uczynić dla siebie?

Co możesz uczynić dla bliźnich ?

Inspiracją tej metody modlitwy Słowem Bożym są Konstytucje Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo Służebnic Ubogich. Ta metoda modlitwy jest zbieżna z metodą LECTIO DVINA


Marzec

ŚW. LUDWIKA DE MARILLAC

Świętując 350-tą rocznicę śmierci św. Ludwiki de Marillac pragniemy poznać drogę jej życia, na której osiągnęła swój cel – świętość, do której i każdy z nas został powołany.

Ludwika przyszła na świat 12 sierpnia 1591 r. w Paryżu w rodzinie arystokracji francuskiej. Była niezwykle delikatna, słabego zdrowia, wrażliwa, drobnej budowy ciała. Już od czwartego roku życia pobierała nauki w klasztorze sióstr Dominikanek, w którym zakonnicą była jej ciotka też Ludwika de Marillac. W roku 1604 umiera ojciec Ludwiki, matki nie znała od urodzenia. Rodzina po śmierci ojca 13-letnią Ludwikę umieszcza w skromnym pensjonacie, gdzie miała nauczyć się prowadzenia domu. Tu doświadcza ubóstwa i ciężkiej pracy. Ma już 21 lat, jest pełnoletnia i przygotowana do życia, zamierza wstąpić do zakonu. Zostaje jednak nieprzyjęta ze względu na słabe zdrowie. Wówczas rodzina nakłoniła ją do poślubienia Antoniego Le Gras – sekretarza królowej. 5 lutego 1613 r. w kościele św. Gerwazego Ludwika zawarła małżeństwo z Antonim Le Gras. Młodzi małżonkowie są pełni szczęścia i radości, snują plany na przyszłość, zawierają przyjaźnie z możnymi tego świata, dom urządzają na wzór ówczesnej mody. Ich szczęście dopełnia szczęśliwie urodzony syn, któremu dano na imię Michał. Radość małżonków nie trwała jednak długo – rozpętała się wojna, królową pozbawiono łask i wygnano. Ludzie związani z pałacem królowej zostali rozproszeni. Ofiarami tej walki jest dwóch wujów Ludwiki, wydarzenia polityczne głęboko ranią jej serce. Mnożą się problemy rodzinne. Niespodziewanie na męża spada ciężka choroba. Dla Ludwiki był to nowy cios, po którym zaczęła upadać. Mąż w chorobie był irytujący i bardzo trudny dla otoczenia. Ludwikę opanował niepokój, ma wątpliwości odnośnie prawd wiary, rodzą się myśli odejścia od męża, męczy się, nie wie co ma robić. Gdzie szukać pomocy?

Z głębi rozpaczy w jakiej się znalazła, przyzywała Boga, w którego, tak się jej zdawało – już nie wierzyła. W dniu Zesłania Ducha Świętego gorąco modli się w kościele św. Mikołaja, wtedy podczas Mszy św. znikają wszystkie jej wątpliwości. Tak pisze o tym wydarzeniu:

„W jednej chwili zostałam uwolniona od zwątpienia. Wypełniło mnie światło, a z nim pouczenie, że powinnam wytrwać przy mężu.

W przyszłości znajdę się w takiej sytuacji, że złożę śluby zakonne.”

Od tamtej niezwykłej chwili przeżytej w kościele, Ludwika z większą jeszcze troską zajęła się mężem, on też pogodził się z losem i swoje cierpienia łączy z Męką Pana Jezusa. Ludwika widząc w takim stanie męża doznawała ulgi i była przeświadczona, że faktycznie jest mu potrzebna. 21 grudnia 1625 r. umiera Antoni Le Gras, śmierć męża napełnia bólem serce Ludwiki, świadczy o tym zapisane przez nią zdanie:

Bóg pozwolił mi z łaski swej poznać, że chce, abym szła do Niego przez Krzyż.”

Młoda 32-letnia wdowa zostaje sama z 12-letnim synem, dorastający Michał przysparza jej wiele zmartwień. W tym czasie na drodze Ludwiki Pan Bóg stawia ks. Wincentego a Paulo, który troskliwie opiekował się ubogimi w Paryżu i jego okolicach. Ksiądz Wincenty zajął się Michałem, a Ludwikę zachęcił do pracy wśród ubogich. Ludwika jako Pani Miłosierdzia z wielkim poświęceniem służyła chorym i ubogim. Ksiądz Wincenty widząc jej oddanie ubogim i dobrą organizację powierza Bractwa Miłosierdzia, którymi ma kierować. Od tej pory Ludwika odda się całkowicie w służbę ubogim. Zakłada nowe Bractwa Miłosierdzia, pisze dla nich regulaminy, wizytuje, poucza. Mimo słabego zdrowia dużo podróżuje dyliżansem, na koniu lub pieszo, znosząc niewygody i upokorzenia. Bardzo szybko zdaje sobie sprawę, że w wielu Bractwach, osoby służące ubogim są nieprzygotowane do tej pracy. Myśli jak temu zaradzić – przyjmuje do swego mieszkania kilka dziewcząt i uczy je jak mają służyć ubogim i chorym, z miłości do Boga.

Bóg błogosławi pracę Ludwiki – zgłaszały się do niej dziewczęta dobre i ofiarne. Ludzie widząc ich poświęcenie nazwali je siostrami Miłosierdzia – tak tworzyło się nowe Zgromadzenia bez klauzury i bez ślubów wieczystych, które trwa już 377 lat.

Już w roku 1652 św. Ludwika i św. Wincenty wysyłają pierwsze 3 siostry do Polski. W jakim celu? Przysłuchajmy się rozmowie Ludwiki z Wincentym.

Św. Ludwika – święta na współczesne czasy.

Popatrzmy na jej życie:

  • Nie wiedziała czym jest matczyna miłość.

  • W trzynastym roku życia traci ojca.

  • Słabe zdrowie zamyka jej drogę do klasztoru.

  • Wczesna śmierć małżonka i utrata najbliższych w czasie wojny –napełnia bólem jej serce.

  • Kłopoty z synem, który prowadzi styl życia odmienny od stylu Ludwiki.

  • Przeżywa rozterki duchowe dotyczące wiary.

  • Kłopoty w Bractwach Miłosierdzia i tworzącym się nowym Zgromadzeniu.

Poprzez te wszystkie doświadczenia Bóg przygotował Ludwikę do prowadzenia dzieł Miłosierdzia i zobaczenia w ubogich Chrystusa.

Dziś św. Ludwika jakby woła do nas:

Nie bójcie się! Aby wiele dokonać, trzeba… wiele przezwyciężyć!

Radzić sobie ze słabością ciała, z cierpieniem duszy, z miejscem w rodzinie, z miejscem w pracy i zawsze być blisko Boga.”

( Biografię św. Ludwiki przygotowała s. Lucja Roguska)

Przygotuj umysł serce i wolę

Zaproś Duch Świętego, niech poprowadzi twoją modlitwę, niech będzie światłem twojego serca i twojej duszy, umysłu i woli. Proś o głęboką ufność, która pozwoli ci przyjąć miłość Jezusa.

Znajdź swoje miejsce, swoją pustynię, miejsce osobne, gdzie możesz poświęcić czas na spotkanie z Bogiem. Ucałuj Pismo Święte z miłością.

Można czytać święty tekst półgłosem, staraj się mieć go cały czas przed sobą.

J 4,43-54

Jezus wyszedł z Samarii i udał się do Galilei. Jezus wprawdzie sam stwierdził, że prorok nie doznaje czci we własnej ojczyźnie. Kiedy jednak przybył do Galilei, Galilejczycy przyjęli Go, ponieważ widzieli wszystko, co uczynił w Jerozolimie w czasie świąt. I oni bowiem przybyli na święto.
Następnie przybył powtórnie do Kany Galilejskiej, gdzie przedtem przemienił wodę w wino. A w Kafarnaum mieszkał pewien urzędnik królewski, którego syn chorował. Usłyszawszy, że Jezus przybył z Judei do Galilei, udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna: był on bowiem już umierający. Jezus rzekł do niego: „Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie”. Powiedział do Niego urzędnik królewski: „Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko”. Rzekł do niego Jezus: „Idź, syn twój żyje”. Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i szedł z powrotem.
A kiedy był jeszcze w drodze, słudzy wyszli mu naprzeciw, mówiąc, że syn jego żyje. Zapytał ich o godzinę, o której mu się polepszyło. Rzekli mu: „Wczoraj około godziny siódmej opuściła go gorączka”. Poznał więc ojciec, że było to o tej godzinie, o której Jezus rzekł do niego: „Syn twój żyje”. I uwierzył on sam i cała jego rodzina.
Ten już drugi znak uczynił Jezus od chwili przybycia z Judei do Galilei.

SŁUCHANIE CHRYSTUSA

Czytaj kilkakrotnie Słowo z wiarą i uwagą. Zwróć uwagę, na słowa, które cię przy nim zatrzymują, intrygują, pociągają. Wczytaj się w te słowa, zatrzymaj je w sercu i pytaj siebie, dlaczego są dla ciebie takie ważne. Pytaj; „ Co Bóg mówi do ciebie?”

Zobacz Chrystusa nauczającego i pouczającego idących za Nim uczniów. Zobacz Jezusa rozmawiającego z urzędnikiem królewskim. Jezus widzi jego wiarę w moc słowa uzdrowienia, które wychodzi od Jezusa, wysłuchuje jego prośbę.

Pamiętasz takie sytuacje w swoim życiu gdy poczułeś się wysłuchany przez Boga?

Zatrzymaj się w tych chwilach gdy odczuwałeś szczególną obecność Jezusa w osobistym doświadczeniu cierpienia i rozpaczy.

Jakie jest Twoje doświadczenie Krzyża? Jaka jest twoja postawa wobec cierpienia, przyjmujesz je z ufnością czy buntujesz się gdy ono przychodzi.

Gdzie szukasz wówczas pomocy?

UWIELBIENIE i DZIĘKCZYNIENIE

Otwórz przed Bogiem swoje serce, mów do niego. Podziękuj Jezusowi za osoby, które w czasie były obecne w twojej modlitwie, podziękuj za sytuacje, wydarzenia, obrazy które ci towarzyszyły. To czas w którym możesz wobec Boga wyrazić swoją skruchę i przeproszenie, możesz wyrazić swój ból i cierpienie. Pozwól Bogu stąpić do swojego serca. Uwielbiaj Boga w historii swojego życia

- Módl się obrazami, myślami, refleksjami z „przygotowania” i „słuchania”

- Wzbudź w sobie pragnienie prostoty i przejrzystości życia. – Proś Jezusa by ożywił twoje pragnienie dawania dobrego świadectwa swoim życiem.

-Uwielbiaj Boga w sytuacjach w których doświadczałeś cierpienia.

- Podziękuj Bogu za tych, którzy przyszli Ci z pomocą w chwilach szczególnego doświadczenia Krzyża.

Może w modlitwie pomogą ci słowa litanii:

LITANIA  DO  ŚWIĘTEJ  LUDWIKI

Z dziecięcą ufnością przychodzimy do Ciebie o święta Ludwiko, my córki Twoje, ażeby Cię prosić o Twoja przemożna przyczynę u tronu Boga.

Uproś nam nasza święta Matko Ludwiko

Mocną  wiarę,
Niezachwianą ufność w Boga,
Gorącą miłość Bożą,
Prawdziwą, ofiarną miłość siostrzaną,
Wielką, pełną poświęcenia miłość dla bliźnich,
Gorliwość w pracach naszego świętego powołania,
Gorliwe dążenie do prawdziwej doskonałości,
Wytrwanie w dobrym, aż do śmierci,
Szczęśliwą śmierć,
Miłosierny sąd,
Wieczną nagrodę.

W Tobie, o święta Ludwiko, pokładamy całą naszą ufność. Nie opuszczaj Twych dzieci w trudnościach duchowych i doczesnych, w trudnej walce życia ziemskiego. Dopomóż nam mężnie walczyć, odnieść zwycięstwo i otrzymać koronę wiecznej chwały. Amen.

Święta Ludwiko naucz nas kochać, to co Ty kochałaś,: Boga, ubogich, obowiązek i krzyż.

O błogosławiona służebnico Boża! Troskliwa Matko Córek Miłosierdzia, którą utworzenie ich Zgromadzenia tyle kosztowało trudów, pracy i  modlitwy, która tak ceniłaś ich powołanie, że dla pójścia za nim wyrzekłaś się wszystkiego, co miałaś najdroższego.

Z wysokości niebios, gdzie cieszysz się chwałą Boga, racz czuwać dobrotliwie nad tym Zgromadzeniem, tak bardzo Ci drogim. Proś Pana Boga, aby każda Córka  Miłosierdzia stała się Córka według Serca Jego, aby była prawdziwa matką ubogich, ab wytrwała w wierności regułom świętym, otrzymanym od Boga za Twoim pośrednictwem.
Uproś każdej Córce Miłosierdzia gorącą miłość świętego powołania, ducha łagodności i ofiary, ducha wiernego postępowania Twoimi śladami i łaskę wiecznego zbawienia.

Błogosławiona Matko nasza, módl się za nami.

KONTEMPLACJA

Trwaj w Adoracji Boga, obecnego we wszystkich twoich odkryciach, pozwól, by On sam przemieniał się w twoim życiu. Módl się swoją obecnością, trwaj przy Bogu. Niech stanie się to czas spotkania twojego serca z sercem Boga.

Trwaj w ciszy i skupieniu.

Boże mojego serca Adoruję Cię i kocham Cię.

Boże pomóż mi iść do Ciebie przez mój Krzyż.

POSZUKIWANIE JEGO WOLI

i PRZEDSTAWIENIE ŻYCIA I POTRZEB BLIŹNICH

Co mam czynić Panie?

Co mam czynić dla siebie?

Co mam czynić dla innych?

Powierz Jezusowi wszystkich, którzy wokół ciebie doświadczają cierpienia choroby. Powierz Jezusowi cierpiących, teraz szczególnie pamiętaj o ofiarach trzęsienia ziemi na Haiti i Chile

Zawierz Mu siebie ze swoim krzyżem.

Proś Jezusa, niech Krzyż stanie się dla ciebie i twoich bliskich źródłem istnienia, niech stanie się mocą w pokonywaniu codziennych trudności.

Pomyśl w kontekście tej modlitwy jakie wezwania stawia przed tobą Krzyż Jezus?

Co możesz uczynić dla siebie?

Co możesz uczynić dla bliźnich ?

Inspiracją tej metody modlitwy Słowem Bożym są Konstytucje Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo Służebnic Ubogich. Ta metoda modlitwy jest zbieżna z metodą LECTIO DVINA


LUTY

NA MODLITWIE ZE ŚW. WINCENTYM

„ …Modlitwa jest zawsze dowodem inicjatywy Boga, który prowadzi człowieka na spotkanie ze sobą.

Modlitwa jest darem i łaską Boga, a nie czymś co człowiek może osiągnąć własnym wysiłkiem. Jest darem trudnym, gdyż dialog z Bogiem wydaje się czymś niewiarygodnym. Jest darem pięknym gdyż „Człowiek modlitwy jest zdolny do każdego dzieła” (św. Wincenty).

Modlitwa jest wzniesieniem ducha ku Bogu dla przedstawienia Mu naszych potrzeb oraz wyproszenia Jego łaski i miłosierdzia.

( Refleksje zaczerpnięto ze Słownika Duchowości Wincentyńskiej T.1, Modlitwa, WITKIM , Kraków 1997)

Św. Wincenty a Paulo nauczał, że codzienne czynności, gesty, słowa, czyny miłosierdzia, te małe i te duże, winny wypływać z osobistego zjednoczenia z Jezusem na modlitwie. Stawiał za przykład osobę Jezusa Chrystusa, który zawsze przed ważnym wydarzeniem szedł na pustynię, by się modlić.

Proponował, by jednym z najważniejszych momentów dnia było rozmyślanie : czyli modlitwa Słowem Bożym wg następującej metody;

SŁUCHANIE CHRYSTUSA, UWIELBIENIE i DZIĘKCZYNIENIE, KONTEMPLACJA, POSZUKIWANIE JEGO WOLI i PRZEDSTAWIENIE ŻYCIA I POTRZEB UBOGICH.

Przygotuj umysł serce i wolę

Zaproś Duch Świętego, niech poprowadzi twoją modlitwę, niech będzie światłem twojego serca i twojej duszy, umysłu i woli. Proś o głęboką ufność, która pozwoli ci przyjąć miłość Jezusa.

Znajdź swoje miejsce, swoją pustynię, miejsce osobne, gdzie możesz poświęcić czas na spotkanie z Bogiem. Ucałuj Pismo Święte z miłością.

Można czytać święty tekst półgłosem, staraj się mieć go cały czas przed sobą.

Mt 5, 13-16

(13) Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. (14) Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. (15) Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. (16) Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie.

SŁUCHANIE CHRYSTUSA

Czytaj kilkakrotnie Słowo z wiarą i uwagą. Zwróć uwagę, na słowa, które cię przy nim zatrzymują, intrygują, pociągają. Wczytaj się w te słowa, zatrzymaj je w sercu i pytaj siebie, dlaczego są dla ciebie takie ważne. Pytaj; „ Co Bóg mówi do ciebie?”

Zobacz Jezusa nauczającego, zobacz zasłuchanie jego uczniów, usiądź blisko nich. Trwaj ze Słowem, które w szczególny sposób cie poruszyło. Przyglądaj się swojej refleksji, towarzyszącym ci obrazom.

Jezus liczy na Ciebie , mówi do ciebie osobiście. Mówi o tym, jak bardzo jesteś ważny dla Niego i jak na ciebie liczy. Przestrzega cię też przed zagrożeniem jakie niesie ze sobą utrata bliskiej więzi z Nim.

Niech Jezus, ożywi w tobie gorące pragnienia świadczenia o Nim w swojej codzienności.

<Wy jesteście solą dla ziemi> Czy twoje świadectwo życia jest dla innych siłą wiodącą ich do Jezusa?

<Wy jesteście światłem świata> Czy jesteś czytelnym znakiem przynależności do Jezusa?

UWIELBIENIE i DZIĘKCZYNIENIE

Otwórz przed Bogiem swoje serce, mów do niego. Podziękuj Jezusowi za osoby, które w czasie były obecne w twojej modlitwie, podziękuj za sytuacje, wydarzenia, obrazy które ci towarzyszyły. To czas w którym możesz wobec Boga wyrazić swoją skruchę i przeproszenie, możesz wyrazić swój Ból i cierpienie. Pozwól Bogu stąpić do swojego serca. Uwielbiaj Boga w historii swojego życia.

- Módl się obrazami, myślami, refleksjami z „przygotowania” i „słuchania”

- Wzbudź w sobie pragnienie prostoty i przejrzystości życia. – Proś Jezusa by ożywił twoje pragnienie dawania dobrego świadectwa swoim życiem

Może w modlitwie pomogą ci słowa psalmu:

Szczęśliwy lud, którego Bogiem jest Pan -
naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie.
Pan patrzy z nieba,
widzi wszystkich synów ludzkich.
Spogląda z miejsca, gdzie przebywa,
na wszystkich mieszkańców ziemi:
On, który ukształtował każdemu z nich serce,
On, który zważa na wszystkie ich czyny.

Ps 33, 12-15

KONTEMPLACJA

Trwaj w Adoracji Boga, obecnego we wszystkich twoich odkryciach, pozwól, by On sam przemieniał się w twoim życiu. Módl się swoją obecnością, trwaj przy Bogu. Niech stanie się to czas spotkania twojego serca z sercem Boga.

Trwaj w ciszy i skupieniu.

Boże mojego serca Adoruję Cię i kocham Cię

POSZUKIWANIE JEGO WOLI

i PRZEDSTAWIENIE ŻYCIA I POTRZEB BLIŹNICH

Co mam czynić Panie?

Co mam czynić dla siebie?

Co mam czynić dla innych?

Powierz Jezusowi wszystkich, do których, każdego dnia posyła i będzie posyłał cię Jezus. Powierz Jezusowi wszystkich, których zgorszyło twoje świadectwo życia, nawet jeśli ty o tym nie wiesz. Powierz Jezusowi cierpiących, teraz szczególnie pamiętaj o ofiarach trzęsienia ziemi na Haiti.

Pomyśl w kontekście tej modlitwy jakie zadania stawia przed tobą Jezus?

Co możesz uczynić dla siebie?

Co możesz uczynić dla bliźnich ?

Inspiracją tej metody modlitwy Słowem Bożym są Konstytucje Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo Służebnic Ubogich. Ta metoda modlitwy jest zbieżna z metodą LECTIO DVINA